Nenxa w podróży, czyli studniówka 2k17

19:51

Pewnie spodziewacie się tu zdjęć z wielkiego balu, w pięknych długich sukniach, niesamowitych makijażach oraz fryzurach. Nic z tych rzeczy. Moja studniówka totalnie odbiegała od każdej studniówki. Z racji tego, że moja klasa liczy 6 osób, a szkoła 6 osób (nie pytajcie), nie opłaca się robić dla max 20 osób studniówki w restauracji. Koszt wynajmu lokalu, sukienek, fryzjera, makijażystki, partnera i nauczyciela wyszedłby dosłownie tyle samo jak wyjazd. Stąd pomysł by wyjechać na parę dni w Polskę. Po wielu sprzeczkach wybraliśmy Trójmiasto. Nie będę Wam o nim zbyt dużo pisać, bo pewnie wszyscy już tam byliście. Ale czy wyjazd był do końca udany? Otóż mogę powiedzieć, że pierwszą noc naszej studniówki świętowaliśmy tak bardzo, że na następny dzień rozchorowałam się totalnie. Jednak nie dałam się chorobie i nie pozwoliłam jej zepsuć kolejnych dni do końca.


Polecam każdemu z całego serca kawiarnię, która znajduje się w Zbrojowni w Gdańsku. Wypijecie tam dobrą kawę, zjecie niesamowity deser, można napić się tam nawet piwa i zjeść wypieki na gorąco. Klimat też jest niezły, zresztą widać to na zdjęciach.




Nie mogliśmy też przejść obojętnie obok koła widokowego. W sumie to nie wiem jak to się u nas nazywa. Od razu mówię, że jeżeli ktoś boi się wysokości lub ma klaustrofobie to nie polecam! Podczas 4 okrążenia koło stanęło, a nasza gondola znajdowała się na samym środku koła. W dodatku wiało. Staliśmy z jakieś 5 minut, więc wraz z przyjaciółką zawał miałyśmy na miejscu. Widoki nie pomagały w tamtym momencie choć były piękne pomijając smog.




Niestety musze przyznać, że Gdynia to smutne miasto. To w nim spaliśmy i poza sezonem totalnie nic się tam nie dzieje, a szkoda.





Ferie się skończyły, czas wrócić do szkoły. Jestem mega zestresowana drugim semestrem i ostatnim w swoim życiu. Zostały mi tak na prawdę dwa miesiące nauki, a później matura. Mam kompletny brak motywacji do nauki i wzięcia się w garść. Kiedy ja się tak rozleniwiłam w tym życiu?!






Mam nadzieje, że trochę przekazałam Wam zdjęciami Trójmiasta, a monologiem nie zanudziłam :)

Do następnego,
Nenxa xoxo

Nie zapomnij odwiedzić mnie na mediach społecznościach.
FACEBOOK || INSTAGRAM || TUMBLR || SNAPCHAT: FASCIINATE

  • Share:

You Might Also Like

11 komentarze

  1. Jestem z Gdańska, także w odrębie Trójmaiasta funkcjonuje na codzień.
    W Gdyni dzieje się naprawdę dużo! Trzeba tylko umieć szukać ;). To nie stolica imprez - bo to miejsce zajmuje Sopot, ani nie centrum zabytków - bo tym jest Gdańsk, ale jestem pewwna, że gdybyście byli ciut dłużej, wykombinowalibyście coś fajnego :) Wystarczy zerknąc na kalendarz kulturalny!
    Tak czy siak, do Gdańska zapraszam (raz jeszcze), bo to cudowne miasto, którego nie da się w pełni odkryć w parę dni.


    /http://niepiszepoalkoholu.pl/

    OdpowiedzUsuń
  2. Mam słabość do Trójmiasta, w zeszłym roku byłam tam drugi raz na wakacjach, w tym również chętnie bym się wybrała, nawet sama. I w sumie nie byłam ani w tym teatrze ani kawiarni, którą polecasz. W każdym razie ciekawy sposób na studniówkę - macie tylko jedną klasę 3?

    pannaWsieci

    OdpowiedzUsuń
  3. RZECZYWIŚCIE... zaskoczył mnie ten post! Ale fakt - bardzo fajne rozwiązanie :)!
    często jest tak, że gdy jest mało osób w klasie - zostają one połączone (czasem również łączą się różne szkoły!), aby móc zorganizować duży studniówkowy bal - ale to już moim zdaniem nie to samo, bo lepiej bawić się wśród samych swoich :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Wow! Świetny pomysł. Myślę, że faktycznie nie warto było robić wielkiej imprezy dla kilku osób. Koszta byłyby ogromne, a tak to ile zwiedziliście i na pewno spędziliście miło czas :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Świetne zdjęcia,właśnie wczoraj wróciłam z Trójmiasta!

    OdpowiedzUsuń
  6. Jestem zaskoczona takim rozwiązaniem, ale oczywiście jestem za takimi studniówkami. Spędziliście miło czas a to jest najważniejsze. Trzymam kciuki za maturę :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo podoba mi się to miasto. Żałuję, że nigdy tam nie byłam :(
    Piękne zdjęcia :)
    Jeśli jesteś chętna to może wymienimy się obserwacjami ?
    Zapraszam http://natalie-forever.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  8. Świetny pomysł! Faktycznie bez sensu robić studniówkę dla kilku osób, ale rezygnować całkiem z przyjemności zakończenia nauki w postaci zabawy też nie ma sensu.

    OdpowiedzUsuń
  9. ta nasza Polska to jednak jest piękna:) cudne widoki i przeżycia niesamowite pozazdrościć:) obserwuję i zapraszam do siebie;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Mimo wszystko nie mogę się oprzeć aby nie zapytać, do jakiej Ty chodzisz szkoły? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A więc chodzę do prywatnego technikum o profilu hotelarskim :)

      Usuń